Uroczystość Patrona nauczycieli

b_130_100_16777215_00_images_m1552_jan20baptist0.jpgO Panie, Ty jesteś moją mocą i cierpliwością, światłem i radą, Ty czynisz mi uległymi serca dzieci i młodzieży powierzonych mej pieczy, proszę Cię tedy, nie opuszczaj mnie ani na chwilę..." (modlitwa św. Jana de La Salle)

 

W dniu dzisiejszym w Kościele obchodzimy wspomnienie św. Jana de La Salle, Zgromadzenie Braci Szkół Chrześcijańskich celebruje dzisiaj święto swojego Założyciela a Polska Prowincja obchodzi 50 - lecie swego powstania.  Z tej okazji składamy życzenia wszystkim współbraciom, nauczycielom, współpracownikom oraz uczniom, aby św. Jan de La Salle był orędownikiem i patronem w kształtowaniu i wychowywaniu młodych ludzi, aby wypraszał potrzebne uzdolnienia i dawał motywację do pracy pedagogicznej, żeby Jego życie było inspiracją i natchnieniem do wzrastania duchowego.

 

W kalendarzu liturgicznym wspomnienie św. Jana Chrzciciela de La Salle przypada 7 kwietnia. Krzyżową drogę świętego życia zakończył w Wielki Piątek 1719 r., toteż w mszale czy też w tzw. brewiarzu Kościół oddaje mu oficjalną cześć tylko wyjątkowo. W Zgromadzeniu, którego jest założycielem, oraz w związkach nauczycielskich o charakterze katolickim jego uroczystość przypada, za zgodą Stolicy Apostolskiej, 15 maja. Właśnie 15 maja 1950 r. papież Pius XII ogłosił św. Jana Chrzciciela de La Salle patronem pedagogów. W tym dokumencie sławi on mądrość edukacyjną Założyciela Braci Szkół Chrześcijańskich, podkreślając, że nie tylko on sam, ale też instytut zakonny, którego stał się ojcem, wychowywał i nadal wychowuje dzieci i młodzież według najlepszych zasad i metod.

Kim był ten człowiek, który niemal wbrew swej woli stał się ofiarnym przyjacielem dzieci, formatorem nauczycieli, twórcą systemu pedagogicznego o charakterze - na owe czasy - zupełnie wyjątkowym? Urodził się 30 kwietnia 1651 r. w Reims, w domu zamożnego urzędnika, w wielodzietnej rodzinie chrześcijańskiej. Idąc za głosem powołania, przyjął w 1678 r. święcenia kapłańskie, a następnie z natchnienia Opatrzności dał początek wspólnocie nauczycielskiej, która przyjęła nazwę - Bracia Szkół Chrześcijańskich.

De La Salle cieszył się rozkwitem nowego dzieła, ale musiał wiele wycierpieć ze strony przeciwników jego innowacji: całkowita bezpłatność nauczania, dostępność szkoły dla wszystkich dzieci, język ojczysty zamiast łaciny. Bracia żyli z pieniędzy fundatorów, którzy prosili ks. de La Salle o przysyłanie braci do prowadzenia szkół. On sam prowadził lekcje tylko wyjątkowo. Czuwał nad wychowaniem kandydatów, wizytował szkoły rozsiane po całej Francji, podróżując - w duchu ubóstwa - wszędzie pieszo, prowadził administrację, pisał dzieła ascetyczne i pedagogiczne, wiele się modlił. Pracował w ciszy, wytrwale, w duchu wiary. Wychowawca i święty w jednej osobie.

Według Jana de La Salle, posłannictwo nauczycielskie to uprzywilejowana misja, a pedagog to "minister Jezusa Chrystusa", którego ma reprezentować wobec uczniów. Nauczyciele mają być dla dzieci widzialnymi aniołami stróżami, przez których sam Bóg "daje im możność poznania Go". Zwracając się do katechetów i wychowawców, Jan de La Salle apeluje: "Powinieneś czuć się zaszczycony przez Kościół, iż cię wyznaczył na tak święty i wzniosły urząd, byś zapewnił dzieciom znajomość naszej religii i ducha chrześcijaństwa". Ten chrześcijański pedagog akcentuje, że dzieci są "najbardziej niewinną cząstką Kościoła i zazwyczaj najskłonniejsze do przyjęcia wpływu łaski".

De La Salle nie miał w sobie nic z teoretyka reformującego problemy wychowawcze na papierze. Jego metodologia wyrosła z zastanej i poznanej rzeczywistości. Realizm wychowawczy kazał mu zorganizować nie tylko szkoły elementarne, ale też: kursy niedzielne dla młodzieży pracującej, kolegia techniczne dla synów rodzin kupieckich, szkołę morską, internat reedukacyjny dla młodocianych przestępców. Największą jednak jego zasługą było organizowanie szkół nauczycielskich.

Św. Janowi de La Salle chodziło o to, by szkoła przygotowywała dzieci i młodzież do życia prawdziwie chrześcijańskiego, ale też o to, by dzięki szkole mogły w przyszłości awansować społecznie i zawodowo. Daniel-Rops w swej historii Kościoła powiedział o nim, że to "genialny pedagog, metodyczny organizator i autentyczny święty".

(cyt. z art. br. dr Stanisława Rybickiego FSC )

/art./